Dla wykonawców, inspektorów nadzoru i biur projektowych
Kiedy zaczyna się spór o termin, zakres albo materiał, liczy się to, co ma numer, datę i podpis. BudUP daje protokołom, wnioskom i rysunkom jedno miejsce — a Tobie komplet, który da się komuś pokazać.
Załóż konto — 60 dni za darmo Policz swój abonament Kup licencję
Bez karty płatniczej i bez instalowania czegokolwiek. Kontrahentów — inspektora, inwestora, podwykonawcę — zapraszasz za darmo na każdym planie.
Trzy zdania, które na budowie padają co tydzień. Każde z nich kosztuje.
„Przecież ustaliliśmy to na wizytacji.”
Ustalenie bez protokołu z datą i podpisem jest wspomnieniem dwóch osób, które po pół roku pamiętają je inaczej.
„Wniosek poszedł trzy tygodnie temu.”
Do kogo, kiedy i u kogo leży teraz? Skrzynka pocztowa na to nie odpowiada, a materiał tymczasem czeka albo — gorzej — już jest wbudowany.
„Robili z rysunku sprzed rewizji.”
Nowa wersja poszła mailem do siedmiu osób. Nie wiadomo, kto ją otworzył, więc nie wiadomo, kto za to odpowiada.
Jedno miejsce zamiast pięciu
Każdy pracuje na tej samej budowie w aplikacji, każdy widzi swoją część i każdy ruch zostaje zapisany z datą i nazwiskiem.
Wizytację wypełniasz z telefonu: zdjęcia prosto z aparatu, ustalenia z terminem i osobą odpowiedzialną, podpis palcem na ekranie. Na wyjściu PDF z numerem, datą i kodem QR — kto dostanie wydruk, sprawdza w telefonie, że zgadza się z oryginałem.
Wykonawca składa, inspektor zatwierdza albo zwraca do uzupełnienia, inwestor potwierdza. Na każdym etapie widać, u kogo leży i od ilu dni; przypomnienia wychodzą same, a rejestr ma zakładkę „Czeka na mnie”.
R00 → R01 z opisem, co się zmieniło. Rysunek otwiera się w przeglądarce — bez pobierania — a uwagi wbijasz w konkretne miejsce rzutu. Każdy uczestnik kwituje „zapoznałem się”, a lista pokazuje, kto jeszcze tego nie zrobił.
Po lewej dzisiejszy tydzień. Po prawej ten sam tydzień w BudUP.
| Dziś | Z BudUP |
|---|---|
| Ustalenia z wizytacji w notesie i w pamięci | Protokół z numerem, datą, zdjęciami i podpisem — PDF z kodem QR do weryfikacji |
| Wniosek materiałowy w mailu do trzech osób | Obieg z terminem: widać, u kogo leży i od ilu dni |
| Rewizja rysunku wysłana załącznikiem | R00 → R01 z listą, kto potwierdził, że ją widział |
| Zdjęcia z budowy na WhatsAppie kierownika | Przy protokole, przy tej budowie, na stałe |
| Terminy w kalendarzu jednej osoby | Kalendarz budowy, który subskrybujesz w telefonie |
| Teczka odbiorowa składana na koniec, w pośpiechu | Lista kontrolna z licznikiem kompletności od pierwszego dnia |
| „Komplet dokumentów? Muszę poszukać” | Jeden ZIP z całą budową, czytelny bez naszej aplikacji |
„Papiery robię wieczorem, z pamięci.”
Protokół wypełniasz na miejscu, zdjęcia wchodzą prosto z telefonu. Inspektora, inwestora i kierownika budowy zapraszasz za darmo — płacisz tylko za siebie.
„Nie wiem, u kogo leży wniosek.”
Rejestr z terminami odpowiedzi i przypomnieniami. Widać, kto ma następny ruch, a zwrot „do uzupełnienia” jest krokiem w obiegu, nie mailem, który ginie.
„Pięć budów, na każdej inny obieg.”
Jeden pulpit z terminami ze wszystkich budów, ta sama numeracja wszędzie i zastępstwo na czas urlopu — z adnotacją „w zastępstwie za…” przy podpisie.
„Która rewizja obowiązuje na budowie?”
Rysunki w przeglądarce, uwagi przypięte do miejsca na rzucie, rejestr zmian projektowych z akceptacją inspektora, a przy zmianie istotnej — także inwestora.
Uwaga wbita w miejsce, a nie w mail
Bez pobierania, bez „który to plik". Rewizja R00 → R01 z opisem zmian i listą, kto już potwierdził, że ją widział.
To jest cała różnica między „mam to gdzieś w mailach” a dowodem.
Etapy, zadania, zależności i kamienie milowe. Na komputerze wykres Gantta, na telefonie czytelna lista.
Przekazujesz dokument z aplikacji, odbiorca decyduje: przyjęty, z uwagami albo zwrócony. Z potwierdzeniem w PDF.
Lista kontrolna tego, co musi być w teczce przed odbiorem, i licznik, ile z tego już jest.
Terminy wizytacji, wniosków i zadań subskrybujesz jako kalendarz — pojawiają się obok reszty Twoich spotkań.
Dokument wysyłasz linkiem, który wygasa i można go odwołać. Logowanie dwuetapowe i kodem e-mail dla tych, którzy logują się rzadko.
Twoje logo i dane firmy na panelu, PDF-ach i mailach. Klient widzi Ciebie, nie nas.
Jeśli czegoś tu nie ma — napisz, odpowiadamy w dni robocze.
Nie. Kontrahenci są darmowi na każdym planie i bez limitu. Płacisz wyłącznie za osoby ze swojej firmy. Hydraulik na najtańszym planie zaprasza inspektora, kierownika budowy i inwestora, nie dopłacając ani złotówki.
Tak — protokół wypełnia się z telefonu, zdjęcia wchodzą prosto z aparatu, a podpis składa się palcem na ekranie. Formularz zapisuje wersję roboczą na bieżąco, więc urwane połączenie nie kasuje tego, co już wpisałeś.
Czego jeszcze nie ma: pełnego trybu offline. Do wysłania protokołu potrzebny jest zasięg — wpisany tekst poczeka, ale sam się nie wyśle.
Zostają Twoje. Komplet — dokumenty, rejestry i pliki — pobierzesz sam, jednym kliknięciem w panelu, w dowolnym momencie i bez pytania nas o zgodę. Działa to również wtedy, gdy konto jest zablokowane za brak płatności.
Konto z zaległością nie znika — przechodzi w tryb tylko do odczytu, a o każdym kroku uprzedzamy mailem z wyprzedzeniem. Rezygnujesz kiedy chcesz, bez okresu wypowiedzenia i bez opłaty za rozwiązanie.
Na serwerach w Polsce, z kopiami zapasowymi. Każda firma ma osobną bazę danych — nie współdzielisz tabeli z nikim. Wewnątrz firmy dostęp jest zawężony do budowy, a przy pracy branżowej — do branży: elektryk nie ogląda dokumentacji sanitarnej, jeśli nie ma go w tej części zespołu.
Podpis rysowany na ekranie zapisujemy razem z tym, kto go złożył, kiedy i z jakiego adresu, plus sumę kontrolną dokumentu. Gotowy PDF niesie kod QR, którym każdy — także osoba bez konta — sprawdzi, że wydruk zgadza się z oryginałem.
To nie jest kwalifikowany podpis elektroniczny. Czy w Twojej sprawie wymagany jest właśnie taki, rozstrzyga umowa albo przepis — my dajemy dowód, kto i kiedy zatwierdził dokument, a nie poradę prawną.
Nie ma czego instalować — działa w przeglądarce, na telefonie i na komputerze. Osoba, którą zapraszasz, dostaje link mailem i ustawia sobie hasło. Komuś, kto ma zobaczyć jeden dokument, możesz wysłać link bez zakładania konta — wygasający i możliwy do odwołania.
Nie muszą. Panel, PDF-y i maile noszą Twoje logo i dane Twojej firmy.
Za dopłatą panel stoi pod Twoim adresem — panel.twojafirma.pl, z certyfikatem.
Nie wybierasz planu przy rejestracji — przez 60 dni masz włączone wszystko. Na tydzień przed końcem pokazujemy zmierzone zużycie („4 osoby, 7 budów, 11 kontrahentów; używaliście protokołów, wniosków i harmonogramu") i wynikającą z niego cenę do potwierdzenia. Rachunek liczymy na Twoją korzyść: wyceniamy każdy układ planu i dopłat, a wygrywa najtańszy.
Tę samą cenę widzisz w panelu przez cały czas, w zakładce „Plan i zużycie” — i możesz wykupić abonament w każdej chwili, nie czekając do końca próby. Wcześniejszy zakup okresu próbnego nie skraca.
Chcesz oszacować to teraz — policz w konfiguratorze. To ta sama arytmetyka.
60 dni, bez karty
Bez wybierania planu na starcie. Przez 60 dni masz włączone wszystko, a na tydzień przed końcem pokażemy zmierzone zużycie i wynikającą z niego cenę — do potwierdzenia.